#2018 Make Nine

środa, 10 stycznia 2018

Nigdy nie robię postanowień noworocznych. Doskonale wiem jakby się to skończyło z moim wyjątkowo słomianym zapałem - prawdopodobnie żadne z nich nigdy nie przeszłoby do etapu realizacji. Ale wyznaczenie ramowego planu, który zakłada robienie na drutach wydawało się wyjątkowo kuszące i tak postanowiłam wziąć udział w 2018 Make nine - a gentle challenge for makers -, bo mimo braku postanowień lubię mieć cel.

Wybranie 9 wzorów do zrobienia w 2018 roku, do momentu konfrontacji z kolejką i ulubionymi na Ravelry, wydawało się bułką z masłem. Prawda jest taka, że utknęłam na kilka dni dumając nad oboma zestawieniami przy okazji usuwając część wzorów z kolejki (w sumie usunęłabym więcej, ale wzory już kupione, więc trochę głupio). 

Ale w końcu mam - 9 wzorów, które na pewno wrzucę na druty w tym roku.
Początkowo chciałam podejść do tematu bardzo ambitnie i wybrać same duże projekty jednak wołałam zostawić sobie większy margines na niezaplanowane robótki, takie z cyklu muszę tu i teraz więc ostateczny wybór jest bardziej przekrojowy. 




Część tych wzorów to idealne przykłady miłości od pierwszego wejrzenia, za innymi kryje się głębsze uzasadnienie.
1. Ohra, to test wzoru dla Caitlin Hunter, którego nie zrobiłam, bo niestety włóczka dotarła do mnie gdy ten był już skończony. 
2. Ancasta, od jakiegoś czasu mam przeświadczenie, że do pełni szczęścia potrzebuję wełnianej sukienki. Tak po prostu. Nie mogłam się zdecydować pomiędzy tym wzorem a Pam od Junko Okamoto, która mimo, że jest piękna, ostatecznie przegrała ze względu na fason niebezpiecznie zbliżający się do worka na ziemniaki.
3. Goldfingers, od kilku lat zimą towarzyszą mi rękawiczki, a raczej rękawice, firmy Börjesson, są naprawdę porządne, jednak brak możliwości zrobienia czegokolwiek bez ich ściągania jest co najmniej upierdliwy stąd potrzeba zwykłych rękawiczek.
4. Sylviat, skarpetkowa miłość od pierwszego wejrzenia. Wzór jest po fińsku, ale na szczęście ze schematem, więc zakładam, że obędzie się bez rwania włosów z głowy.
5. DeepWoods Toque, to jeden z tych wzorów bez głębszej historii, przykład chciejstwa.
6. Coda, jak wyżej.
7. Filigree Slippers, tu górę wzięła chęć poznawcza, oczywiście mogłabym zacząć od podstawowego wzoru na norweskie kapcie, ale umówmy się - kto by pływał w brodziku, skoro można skoczyć od razu na głęboką wodę.
8. Praline, ubiegłoroczne lato utwierdziło mnie w potrzebie posiadania sweterka, który można zestawić z sukienką. Długo zastanawiałam się nad właściwym wzorem, zależało mi by był jak najprostszy w kształcie i koniecznie z guzikami, co w przypadku tego typu kardiganów jest niespotykaną rzadkością.
9. Riddari, podobna sytuacja jak w przypadku Ancasty, muszę mieć w szafie islandzki sweter i już. 

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zapraszam ponownie :)

Latest Instagrams

© baba w domu. Design by FCD.