Halo, halo, jest tam kto?

Nie było mnie na blogu tak długo, że sprawdzenie łączności ze światem zewnętrznym jest jak najbardziej wskazane. Można by pomyśleć, że przez ostatnie kilka tygodni oddałam się błogiemu lenistwu, ale o nie, nic z tych rzeczy - moje druty wirują cały czas i raz po raz wskakuje na nie coś nowego, a na dodatek czas zrolował mi się tak bardzo, że zanim się obejrzałam minęło półtorej miesiąca od ostatniego wpisu, nie ładnie, oj nieładnie. 
I po raz kolejny już zabrakło comiesięcznej tapety z kalendarzem, ale nie sądzę, że na kilka dni przed końcem miesiąca dodawanie kalendarza na listopad ma większy sens. Jednak w kwestii kalendarzo-tapetowo-dziewiarskiej szykuję coś naprawdę super i już wkrótce podzielę się z Wami efektem mojej pracy :)
A tymczasem możecie spodziewać się kilku postów z już dawno zakończonymi robótkami i dziś na pierwszy ogień pójdą mitenki wykonane z wzoru Baked Clay Alicii Plummer. Rzadko zdarza mi się żebym pokochała dosłownie wszystkie wzory jakiegoś projektanta. Alicia jest właśnie tym wyjątkiem - nie ma wzoru, który by mnie nie zachwycił. Są one na tyle proste, że spokojnie widziałabym je w mojej szafie, a jednak każdy z tych wzorów ma jakiś smaczek przez co nie są zupełnie banalne. Dlatego też gdy szukałam wzoru na mitenki pasującego do socka z Malabrigo nie mogłam się zdecydować i kupiłam od razu 3, a co, jak szaleć to szaleć ;) 

Praktycznie aż do momentu zblokowania bardzo obawiałam się swojej decyzji co do wyboru włóczki, a to z tego powodu, że malabrigowe Candome potrafi być bardzo nieprzewidywalne. Jednak motek, który trafił w moje ręce nie posiada bardziej drastycznych przejść kolorystycznych, składa się on głownie z różnych wariantów niebieskiego praktycznie bez żółtych dodatków, dzięki czemu ażurowy wzór mitenek jest bardzo dobrze widoczny. 

Ta konkretna para powędrowała do Kanady, ale na pewno zrobię jeszcze jedna dla siebie, tylko tym razem w kolorze bardziej przypominającym glinę, tak jak w oryginale Alicii :)


Detale:
włóczka: Malabrigo Sock w kolorze Candombe
zużycie: około pół motka
druty: 3,5 mm