Migawki z Instagrama* - lipiec

Nie ma opcji, żeby lato odbyło się bez malin! || Przykicały do mnie Hopsalotsy, prosto z Francji...i odpoczywają do tej pory ;) || Już wiem co zrobię z Arroyo! || Moja pierwsza skarpetka || Prawie płachta na byka, skończona czeka na zblokowanie || Cudowne angielskie tkaniny, z których uszyje się coś, ale co, o tym na razie sza ;)  

*Zdecydowanie więcej było mnie w lipcu na Instagramie niż na blogu, dlatego postanowiłam wrzucić tu małe miesięczne postanowienie, które od dziś będzie się pojawiało co miesiąc

Warkoczowy powrót do szkoły, czyli kominy dwa

Dzisiejsza robótka (a właściwie robótki) jest iście zimowa i chyba tylko z tego względu nie pojawiła się jeszcze na blogu, chociaż strony projektów na Ravelry już dawno zostały uzupełnione o zdjęcia, a ja wrzuciłam na druty coś bardziej przystępnego jeśli chodzi o połączenie grubości włóczki i pory roku. 

Witaj lipcu, witaj lato!

Przyszedł lipiec, czas na nową tapetę. Ta będzie wyjątkowo letnio-wakacyjna i wyjątkowo bez kalendarza, bo kto by liczył czas w wakacje ;) Zapraszam na lody!