12 czapek w 1 rok - styczeń

Po skończeniu robótki wydaje mi się, że moja styczniowa czapka miała tylko jeden, zupełnie ode mnie niezależny, cel. Mam wrażenie, że bardzo nie chciała powstawać. Pierwsze podejście zrobiłam do nie w środę - poddałam się po ściągaczu. Nie pasowało mi wtedy nic, nawet włóczka zaczęła się dziwnie rozdwajać, chociaż nie leży to w jej naturze.

15 projektów w 2015 - zimowy komplet

Dziś kolejny post z cyklu tych wyzwaniowych. I znów u Maknety. Muszę przyznać, że jej blog to niezwykła kopalnia pomysłów :) Tym razem, jest to 15 projektów na 2015 rok.

Wspólne dzierganie i czytanie #03 - odcinek wstydliwy

Jak co środa czas na Wspólne dzierganie i czytanie. Jak w tytule, dziś odcinek wstydliwy, a to dlatego, że u mnie trzeci tydzień ta sama książka, czyli Śpiewaj ogrody Pawła Huelle. 
To nie jest tak, że jest to książka zła, o nie, książka jest bardzo dobra, ale jednocześnie strasznie męcząca. Akcja snuje się w niej bardzo powoli. Kilka przeplatających się ze sobą wątków powoduje, że co jakiś czas muszę się cofać o kilka stron, by nie zgubić się w tej nieśpiesznie snutej opowieści. Przede mną jeszcze trochę ponad 100 stron i mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać do końca stycznia, w końcu to pierwsza z mojej listy 12 książek na 2015 rok. 

Natomiast robótkowo jest postęp. Nabrałam dzisiaj na druty styczniową czapkę z wyzwania 12 czapek w 1 rok. Wzór to Utopia hat. O ile jest on bardzo prosty, to dziś zdecydowanie nie jest mój dzień, wszystko mnie drażni i tak samo było z tą robótką. Zaczęła mnie denerwować już w momencie nabierania oczek, które musiałam przeliczać aż 3 razy, bo ciągle coś. Udało mi się również zacząć przerabiać wzór bez połączenia robótki na okrągło. Zrobiłam tylko ściągacz i dwa rzędy wzoru i na dzisiaj już pasuję zanim napsuję coś bardziej.

Tęczowe mitenki

Jakiś czas temu, wydziergałam "pączkowe" mitenki. Były one jednym z prezentów jakie przygotowałam na akcję mikołajkową organizowaną przez Marysię z art attack. Oczywiście zdjęcie* świeżo skończonej robótki musiało się znaleźć na fanpage i instagramie, gdzie zobaczyła je moja kuzynka i poprosiła o takie same dla siebie. Jedynym warunkiem była jak największa ilość kolorów. Trochę zeszło zanim się za nie zabrałam, ale w końcu są :)

Wspólne dzierganie i czytanie #02

Mimo, że planowałam czynnie, czyli co środa, brać udział we Wspólnym dzierganiu i czytaniu, zeszły tydzień był na tyle dziwny, że jednak nie byłam w stanie ani niczego wydziergać, przeczytać, a tym bardziej napisać notki.
Jednak po półtora tygodniowej przerwie znów sięgnęłam po szydełko, aby skończyć wcześniej zaczętą czapkę, która również była w ostatnim poście. Czapka jest już cała wydziergana, pozostało tylko przytwierdzić pompon. Do kompletu będą mitenki, na razie sztuk jedna. Mam nadzieję, że jutro skończę całość i uda mi się zrobić zdjęcia w świetle dziennym, bo niestety w sztucznym zupełnie nie daje się uchwycić koloru włóczki. 

Czytelniczo cały czas ta sama pozycja, Śpiewaj ogrody Pawła Huelle. Miałam nadzieję skończyć ją w tym miesiącu w ramach wyzwania 12 książek na 2015 rok, ale niestety nie wiem czy mi się uda. 

Na koniec kilka słów wyjaśnienia na temat mojej absencji.
Ten rok zaczął się od bardzo przykrej wiadomości, o której wspomniałam w ostatnim wpisie. Szóstego stycznia zaginęła moja mama. Chorowała na depresję. Miałam nadzieję, że szybko znajdzie się, cała i zdrowa, niestety podjęła taką, a nie inną decyzję. W zeszłym tygodniu odbył się pogrzeb.
Tak naprawdę cała ta sytuacja wydaje mi się abstrakcyjna, jakby działa się gdzieś obok mnie. Jej decyzji już nic nie cofnie więc chyba jedyne co pozostaje to wrócić do swojego normalnego życia.

Wspólne dzierganie i czytanie #01

Dotarła dziś do mnie tak bardzo przykra wiadomość, że nie wiedziałam czy dodawać tu dzisiaj notkę, czy nie. Ale doszłam do wniosku, że moja bezczynność niczego nie zmieni, jedyne co mogę zrobić to czekać na jakąkolwiek informację, nawet jeśli będzie to ta najgorsza.
Dlatego mimo wszystko postanowiłam dołączyć do Wspólnego dziergania i czytania u Maknety, w końcu było to jedno z moich noworocznych postanowień - regularnie dodawać posty do WDiC.

Tak więc na szybkości, na szydełku mam czapkę, w sumie to już końcówka, jeszcze tylko parę okrążeń + pompon. Czapka jest częścią kompletu - dorobię do niej jeszcze mitenki. 
Czytelniczo zaś - Paweł Huelle, Śpiewaj ogrody. Jest to książka, która urzekła mnie już jakiś czas temu gdy była czytana w Programie Trzecim Polskiego Radia. Niestety nie dane mi było odsłuchać całości dlatego też postanowiłam nadrobić w wersji papierowej.

Witaj styczniu!






 Z małym opóźnieniem, ale jest - tapeta z kalendarzem na styczeń :) Tym razem w trochę innej konwencji, ale niezmiennie jest to akwarela. A co najważniejsze, została zaakceptowana przez kota ;)