Jesienna rekompensata + wspólne dzierganie i czytanie #15

Tak długo zastanawiałam się nad tym co namalować na tapecie na wrzesień, że aż zastała mnie połowa miesiąca i stwierdziłam, że już sensu w tym niewiele. Obiecuję, że w październiku tapeta będzie i już w wersji czas liczącej, czyli z kalendarzem :) A tymczasem dzielę się z Wami tapetą z okazji pierwszego dnia jesieni, która jest moją ulubioną porą roku :) 



A korzystając z tego, że dzisiaj środa, mała informacja o tym co u mnie na drutach i co się czyta. Od jakiegoś czasu jestem w trakcie dziergania swetra Peabody i koniec zaczyna być coraz bardziej widoczny, jeszcze tylko kawałek przodu i rękawy. Mam nadzieję, że skończę go w przeciągu najbliższych dni, bo to taki idealnie jesienny wzór i chciałabym się nim jeszcze tej jesieni nacieszyć. Czytelniczo zaś zrobiłam sobie mały powrót do przeszłości i sięgnęłam po Pana Kleksa Jana Brzechwy - lubię sobie co jakiś czas odświeżać lektury ze swojego dzieciństwa :)


22 komentarze:

  1. Pamiętam to wydanie Pana Kleksa. Miło tak powrócić do lat dzieciństwa:))Dziękuję, że zamieściłaś to zdjęcie.
    Sweterek śliczny, trochę podobny do mojego.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, uwielbiam czytać książki z dzieciństwa właśnie w tych wydaniach, sprzed kilkunastu, kilkudziesięciu lat. Żadne nowe, współczesne nie są im w stanie dorównać :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Wlasnie mam zamiar puscic w najblizszym czasie dzieciom Kleksa z winylowej plyty ;D
    Sweterek zapowiada sie boski! idealnie jesienny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, piosenki z Akademii Pana Kleksa to hity mojego dzieciństwa, szalenie wręcz je uwielbiam :D
      Dziękuję :)

      Usuń
  3. Muszę się nauczyć lubić jesień, bo aż szkoda. W zasadzie to ją lubię mocno, ale tylko wtedy jeśli nie jest szaro, buro ponuro i strasznie zimno. :p
    Częstuję się tapetką, coby rozjaśnić sobie te ciemne już dni.
    A sweterek coraz bardziej mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze w takie dni optuję za fototapetą za oknem, która będzie udawała słoneczny dzień ;)
      Bo to ładny sweterek jest, wzór w sensie :D

      Usuń
  4. Bardzo jesiennie u Ciebie. I przytulnie z tym ślicznym sweterkiem i gorącą herbatą. Pana Kleksa lubiłam, wydanie miałam identyczne z ukochanym Szancerem. Dziś najbardziej Kleksowi zazdroszczę sztuki gotowania (ta natka w zupie, żeby tak szybko było można). A opowieść Mateusza - jaka przejmująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) O tak, talentu kucharskiego myślę, że pozazdrościłaby niejedna z pań codziennie zastanawiająca się co by tu dzisiaj na obiad, kilka machnięć pędzlem i gotowe :D

      Usuń
  5. Fajne zdjęcie na powitanie jesieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczytywałam się Kleksem. Wspaniała lektura, pewnie nie tylko dla dzieci.
    A sweter jak sie cudnie zapowiada - piękny ażur! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie tylko dla dzieci :) Ja bardzo często wracam do filmowej adaptacji, po książkę sięgam trochę rzadziej, ale zawsze z tą samą przyjemnością :)
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Ja kocham jesień, ale tą złotą i ciepłą.
    Co do książki to na pewno do niej wrócę, bo moja córcia w końcu zaczęła wykazywać chęci, żeby jej czytać przed spaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka też jest moją ulubioną, ale czasami i ten kapiący za oknem deszcz ma swój urok :)
      O to super, teraz nic tylko czytać córce jak najwięcej takiej klasyki :)

      Usuń
  8. Ja ostatnio z chęcią przeczytałam przygody Stasia i Nel. I choć uwielbiam obyczajówkę to mam ochotę wrócić do "Pana Tadeusza"którego właśnie przerabia moja córka.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać, ale "W pustyni i w puszczy" było dla mnie mordęgą i nie dałam rady przeczytać tej książki, niemalże byłam do tego zmuszona, a i tak, ostatnie rozdziały już sobie podarowałam. Może gdybym sięgnęła po nią teraz, po iluś tam latach, nie byłoby to tak bardzo traumatyczne doświadczenie, ale chyba intensywne umieszczanie Sienkiewicza na liście lektur szkolnych zaszczepiło we mnie niechęć do jego twórczości.

      Usuń
  9. Cudowny jesienny klimat u Ciebie. Może uda Ci się zaczarować jesień, żeby cały czas była tak pięknie słoneczna i z temp. około 15-20 st-po prostu idealna Polska jesień....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się czarować i chyba działa, dzisiaj jest po prostu pięknie - słońce, ciepło :)

      Usuń
  10. Sweterek bardzo ładnie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobnie jak Ty lubię wracać do lektur z dzieciństwa czy "nastolectwa". Kilka lat temu wpadłam na pomysł przeczytania lektur szkolnych z podstawówki i liceum, a ponieważ nie zachowały się żadne moje szkolne zeszyty, posiłkuję się listami lektur mojego siostrzeńca-gimnazjalisty - czytam z nim od trzeciej klasy jego podstawówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo dobry pomysł jest. Ale teraz lektury szkolne są chyba inne niż jeszcze choćby kilka lat temu?

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam ponownie :)