Łzy apacza - wspólne dzierganie i czytanie #09

Dawno mnie nie było na Wspólnym dzierganiu i czytaniu u Maknety, ale jestem, czytam, nawet dwie książki na raz :)
Książki, które teraz czytam to Ludzkie gadanie. Życie, rock and roll i inne nałogi autorstwa Marii Szabłowskiej i Krzysztofa Szewczyka oraz Znachor Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. W obu przypadkach jest to podróż sentymentalna. 
Co prawda z racji urodzenia się pod koniec lat 80-tych nie mam prawa pamiętać PRL-u, jednak będąc nastolatką namiętnie oglądałam Wideotekę dorosłego człowieka prowadzoną przez duet Szabłowska + Szewczyk. Uważam, że był to jeden z ciekawszych, o ile nie najciekawszy program muzyczny jaki do zaoferowania miała telewizja. Ludzkie gadanie. Życie, rock and roll i inne nałogi to zapis rozmowy, którą odbyli autorzy. Dzięki niej mamy możliwość przenieść się w lata ich młodości (i nie tylko) i poznać ówczesny świat muzyki od kulis.



Znachor (w ekranizacji z 1981 roku) to jeden z moich ulubionych filmów. Oglądałam go wielokrotnie, jednak nigdy do tej pory nie sięgnęłam po powieść, która o czym nie miałam pojęcia, pierwotnie została napisana jako scenariusz filmowy. Niestety nie spotkał się z entuzjazmem ze strony wytwórni, przez co Dołęga-Mostowicz postanowił go zmodyfikować i wydać w formie powieści. Wydaje mi się, że nie ma osoby, która nie znałaby historii profesora Wilczura, dlatego też nie będę jej opisywać. Jedyne co mogę powiedzieć, książkę czyta się bardzo dobrze, język jest żywy, a fabularnie nie można narzekać na nudę. Absolutnie nie czuć, że ma się do czynienia z niemal 80-cio letnią książką. 

Teraz czas na udzierg. Jak widać na wcześniejszych zdjęciach jest to forma dość bezkształtna i nie obędzie się przy niej bez maszyny do szycia. Początkowo miało to wyglądać zupełnie inaczej - zamarzyły mi się różnobarwne trójkąty. Zrobiłam do nich kilka podejść i jako fair isle, i gobelinowo, jednak za każdym razem plątanina nitek doprowadzała mnie do szewskiej pasji, a efekt wizualny był średnio zadowalający. Mimo niepowodzenia nie chciałam rezygnować z dużej ilości kolorów i na szczęście przypomniałam sobie o ściegu Apache Tears autorstwa Sarah London. Ścieg jest bardzo prosty, nic się nie plącze - każdy rząd przerabia się od prawej do lewej strony bez obracania robótki. Już widzę milion możliwości jakie daje wydziergana w ten sposób dzianina.
Wymarzone trójkąty też wkrótce się pojawią. Wyhaftowane :) Ściskam serdecznie i idę zobaczyć co u Was dzieje się ciekawego.

14 komentarzy:

  1. Nie wiem co dokładnie tworzysz, ale jest przepiękne! Wzór jak i kolory.
    Pozdrawiam i mówię "dzień dobry" bo jeszcze u Ciebie nie byłam:)
    Marzena

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastycznie dobrane kolory. Ten ścieg wygląda bosko... Ale to szydełko nie? Ja się z nim nie lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy wzór. Szydełka dawno nie miałam w rękach. Tez jestem u Ciebie pierwszy raz.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. tak Dołega-Mostowicz pisała świetne czytadła.
    Zestaw kolorystyczny nitek jest super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolory dobrane rewelacyjnie, jestem bardzo ciekawa co z tego będzie?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawilas mnie ta technika laczenia kolorow. Zapowiada sie slicznie. Jednak szydelko ma wspaniale mozliwosci; Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne włóczki i piękny ścieg! Chętnie obejrzę gotowy udzierg :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałam, że to z szydełkiem, to zakładka będzie, a to coś większego się szykuje, czekam więc na efekty. "Znachora" oczywiście znam, ale filmowego, książki też jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. książki nie czytałam, przyznaję, a film obejrzałam w kawałkach: to tu, to tam, nigdy w całości.
    pomyślałam, że zrobiłaś zakładkę - i to jaką śliczną! - a tu zaskoczenie.... i mówisz, że dzierga się bez obracania? ciekawe.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj cóz to będzie ? nie zdradziłąś

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie piękne kolory? Cóż to będzie? I jeszcze będziesz to szyć? Bardzo ciekawe :-) czekam na ciąg dalszy :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoja robótka wygląda intrygująco:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam ponownie :)