Ukryta fanka Ralpha Fiennes'a - wspólne dzierganie i czytanie #08


Dzisiaj środa więc czas na Wspólne dzierganie i czytanie u Maknety. Najpierw to co się dzierga.

Na dworze robi się coraz cieplej więc na przekór logice zabrałam się za udzierg typowo zimowy. Tak naprawdę jest to moje drugie podejście do robótki docelowo mającej skończyć na szyi z tej włóczki - Everest z YarnArtu. Pierwsze miało miejsce w listopadzie. Włóczka okazała się jednak za cienka na dla tego ściegu dlatego szalik leżał odłogiem aż do dzisiaj, gdzie postanowiłam zamienić go w otulacz. Lekko zmodyfikowałam wzór Shell Cowl with Buttons - moja wersja jest szersza o 10 oczek i na pewno nie będzie taka krótka - chcę go zrobić z całego 200g motka. Guziki jak najbardziej zostaną - myślę, że zyska przez to na uniwersalności, będzie można go nosić z zapiętymi  guzikami i bez jak zwykły szalik. Do ściegu, do którego podeszłam pierwotnie najprawdopodobniej wrócę, ale na pewno używając grubszej włóczki. 

Chciałabym jeszcze wrzucić na druty tajemniczą chustę od Maknety, ale mam wątpliwości co do włóczki. Nie mam możliwości zmacać przed kupieniem Holsta, a z opinii w internecie to raczej nie jest włóczka dla mnie i tu pojawia się problem w postaci braku pomysłu na zamiennik. Może macie jakieś pomysły?  

Książka, która mi teraz towarzyszy to Lektor, Bernharda Schlinka. Nie jestem w stanie jej jak na razie ocenić, ale chyba błędem było obejrzenie przed lekturą filmu. Co prawda ekranizację widziałam latem zeszłego roku, jednak czytając opisy wnętrz i bohaterów przed oczami stają mi filmowe wnętrza oraz Kate Winslet i Ralph Fiennes. 
Z biblioteki przyniosłam jeszcze Wichry namiętności, w których filmowej adaptacji również pojawia się Ralph Fiennes, ale w tym przypadku będzie najpierw książka, potem film :)
Jak się do tego wszystkiego ma moje ukryte fanostwo - lektura obu tych książek oraz obejrzenie jednego filmu z wcześniej wspomnianym aktorem może spowodować codzienne seanse filmów właśnie z nim. Etap ten za każdym razem po jakimś czasie mija ;)

A co do kota - kot też nie ma zdania co do książki, ale o otulaczu wypowiedział się bardzo pozytywnie moszcząc się na nim i nie chcąc z niego zejść :)

12 komentarzy:

  1. To ja się przyłączam do fanów i to nie ukrytych Ralpha Fiennesa. To jeden z moich ulubionych aktorów. Do tytułów, które wymieniłaś, dopisałabym jeszcze "Wichrowe wzgórza" i "Angielskiego pacjenta", jako szaleńczo zakochany i "Listę Schindlera", jako szalony esesman. Jest fantastyczny!
    Otulacz już pokazuje swoje fantastyczne kolory i wzór. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam "Angielskiego pacjenta", mogłabym ten film oglądać i oglądać :) W "Liście Schindlera" był niesamowity. Nie widziałam jeszcze "Wichrów namiętności", ale na pewno obejrzę po przeczytaniu książki :)

      Usuń
  2. Ja chyba na pierwszym miejscu postawiłabym "Wichrowe wzgórza" a potem własnie "Lektora ")

    OdpowiedzUsuń
  3. Kot musi koniecznie przeprowadzić inspekcję włóczkowych wyrobów, inaczej nie ma mowy o używaniu i już. ^^ Jeśli zaakceptuje to można nosić.

    Co do Holsta jeszcze się nie wypowiem- najmniej (tudzież wcale) gryzie Coast, ale się rwie. Moje pierwsze robótki z nich mam przed sobą. Ale grubością i przystępną ceną podobne są Filcolana Arwetta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kot to w ogóle kontrola jakości - sprawdza nawet czy równo w garnku mieszam i czy wszystko zniknęło z talerza ;) Przy czym absolutnie nie żebrze o jedzenie.

      Zdecydowałam się na Cascade 22o Fingering - bardzo pasuje mi kolorystycznie.

      Usuń
  4. To może jedwab z BC Garn?

    OdpowiedzUsuń
  5. Te samy mną targają przy tajemniczej chuście, ale to co u Cibie ma zawisnąć na szyi - piękne. "Lektora" czytałam jakiś czas temu i nasunęło mi to nieodparcie na myśl "Kamienny wyrok" Ruth Rendell. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem wielbicielką Harry'ego Pottera, więc Fiennes to dla mnie przede wszystkim Lord Voldemort, inne jego role jakoś mi umknęły, ale tak to jest, gdy mimo tego co metryka pokazuje, wciąż ma się trzy latka, trzy i pół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by się przejmował metryką :) Ważne co w duszy gra :)

      Usuń
  7. Wzorek z otulacza jest jednym z moich ulubionych, co nie znaczy,że wciąż tym wzorem coś robię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpierw oczywiście długo zastanawiałam się kim jest Ralph Fiennes, bo, co do nazwisk aktorów, pamięci nie mam, ale potem sprawdziłam na filmwebie i... olśnienie! Ostatnio oglądałam "Grand Budapest Hotel" i zagrał tam świetnie, polecam, jeśli jeszcze nie widziałaś. ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Film oglądałam i bardzo mi się podobał.
    Nawet nie wiedziałam, że jest książka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam ponownie :)