12 czapek w 1 rok - luty

Luty się kończy także czas na czapkę, która zresztą już dość intensywnie się tutaj przewijała. Wyjątkowo zdjęcia będą na człowieku - czyli mnie :)
Czapka, którą dziergałam to Little Scallops autorstwa Marii Carlender. To co podoba mi się w tym wzorze to jego uniwersalność. W zasadzie są to bardziej wskazówki niż wzór, który trzeba przerobić od A do Z żeby spodziewać się konkretnego rezultatu.


Opis, który podała Maria jest na czapkę w rozmiarze dziecięcym. Ja, praktycznie tylko zmieniając włóczkę i dodając jedną muszelkę więcej niż wzór na 3-4 latka zrobiłam czapkę dobrą na moją bądź co bądź całkiem sporą głowę ;) 

Po raz kolejny w swojej czapce użyłam Dropsowej Alaski (bardzo dobrze robi mi się z tej włóczki),  druty 6 mm - wiem, że etykietka zakłada 5 mm, ale na tych robi mi się naprawdę przyjemnie i jestem zadowolona z efektu jaki dają te konkretne druty. 

Na czapkę nabrałam aż 104 oczka, ale zależało mi na tym, żeby była dość luźna, raz, że mam całkiem sporo włosów do schowania pod czapką, dwa - czapka, którą robiłam w grudniu, niby fajna, ale jednak 80 oczek, które zakładał wzór to dla mnie zdecydowanie za mało, ilekroć ją zakładam zawsze mam wrażenie, że zsunie mi się nad uszy a to już krok od wyglądania jak pajac. W sumie 96 było by optymalne, ale czapka nie miałaby takiego efektu jak teraz. Na całość zużyłam jeden szary motek, łącznie z pomponem i trochę ponad 1 motek czerwonej (wszystkie po 50g). 

Planuję do niej wydziergać jeszcze jednopalczaste rękawiczki w odwrotnym ułożeniu kolorów, ale to pewnie dopiero za jakiś czas. I niestety obawiam się, że nie mam pomysłu na czapkę na marzec.

15 komentarzy:

  1. Jakkolwiek jestem osobą, która nosi czapki tylko przy temperaturze bardzo poniżej zera, tak ta czapka, niesamowicie mi się podoba. To pewnie przez te kolory, świetnie razem wyglądają~ Rękawiczki do kompletu, cudo. Kupowałabym i nosiłabym. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, to, że dziergam czapki wcale nie oznacza, że noszę je namiętnie. Musi być siarczysty ziąb żebym stwierdziła, aha, dzisiaj zakładam czapkę bo inaczej będzie słabo. Trochę mam nadzieję, że własnoręcznie dziergane czapki zmienią moje nastawienie do tej części zimowego ubioru :)
      A jeśli chcesz to można coś pomyśleć z kompletem dla Ciebie :)

      Usuń
  2. Bardzo mi się Twoja czapka podoba :) Fajnie w niej wyglądasz :) Pomysł z rękawiczkami przedni, będziesz miała super komplet.
    Ps. Alaskę też bardzo lubię :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo przyjemnie się z tej włóczki robi - wszystko jest takie miękkie :)

      Usuń
  3. Pasuje Ci ta czapka, kojarzy mi się z jesienią, którą kocham :)
    Czapki podziwiam u innych, sama nie noszę, choć nieraz mi głowę urywa... głupota nie boli.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie mogę, jaki zbieg okoliczności! Sama mam na drutach dokładnie ten sam wzór, już prawie skończony! I nawet kolory podobne, bo dół szary, góra pomarańczowa. Tylko w wersji bez bąbelka i na dziecięcą główkę ;)
    Dziewiarska telepatia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to bardzo dobry wzór jest, to na pewno dlatego :)

      Usuń
  5. Świetna jest ta czapka, bardzo ładnie w niej wyglądasz, pasują do ciebie te kolorki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się Twoja wersja tej czapki :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszła naprawdę świetnie! Bardzo mi się podoba ten motyw! :) A cała czapa kojarzy mi się z jakąś dużą muffiną z dużą ilością kremu i wisienką na czubeczku... Wychodzi mój słodyczoholizm... Dzień bez słodkiego - dzień stracony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak oto głowa moja została muffinką ;) To ja tutaj restrykcje na słodkie wprowadzam, kilogramy próbuję zrzucić, a tu masz babo...muffinkę :D

      Usuń
  8. Świetnie wyszła czapka, a na człowieku to już w ogóle :-) Czy ja dobrze widzę, że wszystkie oczka są przekręcone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do jednego :) - tak mnie kiedyś nauczono robić na drutach i co prawda staram się opanować oczka nieprzekręcone, ale jak na razie jest mi strasznie nie wygodnie robić w ten sposób.

      Usuń
  9. Czapka jest super :)) Niestety i ja mam to do siebie, że z czapką mi nie po drodze, zrobiłam jedną dla siebie (może będzie jako marcowa, bo pomysłu też brak :/ ) ale jak tu się w niej obfotografować jak zupełnie mi nie pasuje, tak jak i inne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam ponownie :)