Wspólne dzierganie i czytanie #02

Mimo, że planowałam czynnie, czyli co środa, brać udział we Wspólnym dzierganiu i czytaniu, zeszły tydzień był na tyle dziwny, że jednak nie byłam w stanie ani niczego wydziergać, przeczytać, a tym bardziej napisać notki.
Jednak po półtora tygodniowej przerwie znów sięgnęłam po szydełko, aby skończyć wcześniej zaczętą czapkę, która również była w ostatnim poście. Czapka jest już cała wydziergana, pozostało tylko przytwierdzić pompon. Do kompletu będą mitenki, na razie sztuk jedna. Mam nadzieję, że jutro skończę całość i uda mi się zrobić zdjęcia w świetle dziennym, bo niestety w sztucznym zupełnie nie daje się uchwycić koloru włóczki. 

Czytelniczo cały czas ta sama pozycja, Śpiewaj ogrody Pawła Huelle. Miałam nadzieję skończyć ją w tym miesiącu w ramach wyzwania 12 książek na 2015 rok, ale niestety nie wiem czy mi się uda. 

Na koniec kilka słów wyjaśnienia na temat mojej absencji.
Ten rok zaczął się od bardzo przykrej wiadomości, o której wspomniałam w ostatnim wpisie. Szóstego stycznia zaginęła moja mama. Chorowała na depresję. Miałam nadzieję, że szybko znajdzie się, cała i zdrowa, niestety podjęła taką, a nie inną decyzję. W zeszłym tygodniu odbył się pogrzeb.
Tak naprawdę cała ta sytuacja wydaje mi się abstrakcyjna, jakby działa się gdzieś obok mnie. Jej decyzji już nic nie cofnie więc chyba jedyne co pozostaje to wrócić do swojego normalnego życia.

4 komentarze:

  1. Przykro mi i trzymam kciuki abyś dała radę żyć w miarę normalnie nie jest łatwo po takich przejściach i sporo czasu minie ale podobno czas leczy rany.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się wypowiadać na tak trudne tematy, bo nie spotkała mnie jeszcze taka strata, ale mogę i chcę przesłać ciepłe słowa, że z czasem będziesz wspominać tylko dni kiedy była z Tobą. Tulę też cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam ponownie :)