15 projektów w 2015 - zimowy komplet

Dziś kolejny post z cyklu tych wyzwaniowych. I znów u Maknety. Muszę przyznać, że jej blog to niezwykła kopalnia pomysłów :) Tym razem, jest to 15 projektów na 2015 rok.

Wyzwanie jest dość proste. Składa się ono z 15 punktów, które można realizować w dowolnym terminie, kolejności, można je też łączyć, a nawet jeden z nich zamienić na swój własny. 
  1. Skończyć robótkę zaczętą przed 1 stycznia 2014r.
  2. Wydziergać element garderoby jakiego jeszcze nie wydziergałam
  3. Wydziergać coś do domu
  4. Wydziergać coś zainspirowanego książką/filmem
  5. Wydziergać coś z 1 kłębka włóczki
  6. Nauczyć się całkiem nowej techniki
  7. Wykonać projekt używając nietypowego połączenia kolorystycznego  
  8. Wydziergać komplet
  9. Użyć do projektu włóczki "z zasobów"
  10. Wykonać na drutach/szydełkiem coś naprawdę maleńkiego
  11. Wydziergać parę
  12. Ozdobić jedną z wydzierganych rzeczy haftem
  13. Napisać i opublikować wzór jednej z wydzierganych rzeczy
  14. Wydziergać projekt, który od dawna mam w planach (np. Rav)
  15. Wydziergać coś biżuteryjnego
Ja tylko lekko zmieniłam punkt pierwszy. Po prostu nie miałam żadnej robótki zaczętej przed styczniem 2014 roku, stąd u mnie jest to styczeń 2015. Reszta punktów jest jak najbardziej bez zmian. 
Mitenki i czapka kwalifikują się pod dwa punkty - pierwszy i ósmy. Mogłabym je jeszcze podciągnąć pod punkt jedenasty, ale jego realizacją będą skarpetki. 

Czapka to powtórzenie wzoru mojej listopadowej czapki z wyzwania 12 czapek w 1 rok, tym razem w wersji nadającej się do noszenia na dorosłej głowie :) Do czapki dorobiłam mitenki. Całość jest bardzo prosta w formie. Wydaje mi się, że jakiekolwiek udziwnienia przy tak ściegu o tak bogatej fakturze byłyby nieporozumieniem. 

Włóczka jakiej użyłam to Nako Nakolen, mieszanka wełny i akrylu w proporcjach 49% do 51%. Robiło się z niej dość przyjemnie, ale w przypadku czapki pojawił się problem zwijającego się brzegu, czego nie było w czapce listopadowej. Myślę, że jest to wina włóczki. Idealnym rozwiązaniem na jego pozbycie się był rząd półsłupków i oczek ścisłych. 

Na całość zeszły dwa stugramowe motki, słupki reliefowe są niestety baaardzo włóczko żerne. Pompon to Dropsowy Fabel. Nie jest on zbyt gęsty, ale jest to efekt testowania przyrządu do testowania pomponów i nie do końca wiedziałam ile mam włóczki nawinąć. Jednak mimo jego braku treści uważam, że prezentuje się on bardzo dobrze i raczej bym go nie zamieniła na gęstszy. 

W zdjęciach, już zresztą standardowo asystował mi Onufry - wirtualne głaski są mile widziane :)



4 komentarze:

  1. Oj chyba ten wzór będzie kolejnym moim wyzwaniem! <3
    A Onufry ode mnie ma głaski, całuski i tulaski!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna czapa! Trzymam kciuki, żeby udało Ci się zrealizować wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo miły komplet :-) Taki klasyczny granat. A Kotek też przeuroczy. Ostatnie zdjęcie super!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam ponownie :)