12 czapek w 1 rok - styczeń

Po skończeniu robótki wydaje mi się, że moja styczniowa czapka miała tylko jeden, zupełnie ode mnie niezależny, cel. Mam wrażenie, że bardzo nie chciała powstawać. Pierwsze podejście zrobiłam do nie w środę - poddałam się po ściągaczu. Nie pasowało mi wtedy nic, nawet włóczka zaczęła się dziwnie rozdwajać, chociaż nie leży to w jej naturze.
Podejście numer dwa odbyło się wczoraj. Niestety na początku szło mi tak samo źle jak w środę. A to za mała liczba oczek, a to zaczęłam przerabiać z nitki nie od kłębka, a to coś tam, coś tam. Dopiero po 4 nabraniu oczek robótka nabrała sensu i już do samego końca obyło się bez prucia.



Wzór, z którego skorzystałam to Utopia Hat. Po nabraniu odpowiedniej ilości oczek i zaczęciu robótki z właściwej nitki jest on bardzo łatwy w wykonaniu, a efekt końcowy jest bardzo efektowny.



Ale myślę, że będę musiała ją jeszcze zblokować żeby wyrównać warkocze i przede wszystkim ściągacz.



I bonusowo zdjęcie na modelu, który jest zresztą właścicielem czapki :) 


7 komentarzy:

  1. Wzór jest świetny! :) Mam postanowienie noworoczne, żeby zacząć robić jakieś nowości, bo ciągle klepię to samo i aż wieje nudą ;p
    A co do wyzwania - spóźniłam się 1 dzień! :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden dzień to jeszcze nie tragedia :) Ja właśnie zastanawiam się nad wzorem na czapkę na luty, ale jak na razie bardzo dobrze idzie mi drukowanie wzorów na rękawiczki. Trochę nie na temat, ale też się przydadzą :D

      Usuń
    2. U! Ja sobie już chyba trzeci miesiąc wmawiam, że są mi potrzebne nowe i powinnam już je dawno zrobić, no ale non stop coś nowego wymyślam i robię dla innych... Może w okolice Poznania musi przyjść konkretna zima i spaść w końcu śnieg, to mnie popchnie do działania :P

      Usuń
    3. No to teraz trzeba zabrać się za robienie czapek dla siebie :D
      Mam wrażenie, że Wielkopolska to chyba będzie bezśniegowa w tym roku. Ile razy u mnie w domu pada alarm, śnieg pada, lecę jak głupia do okna tylko po to, żeby się przekonać, że zanim doleci do chodnika to już się roztopi. Dupa, a nie śnieg takie coś. I się dziwię, że w Łodzi mieli, we Wrocławiu mieli, a do Ostrowa dolecieć nie może, jakby to jakieś dzikie kilometry były.

      Usuń
  2. Świetna, a najlepiej zblokuje się na faceta głowie. Przynajmniej nie spada ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna czapka i ślicznie prezentują się na niej wzory! Współczuję prucia, ale na pocieszenie dodam, że mnie zdarza sie to często..
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  4. A widzisz, ja zaczynałam czapkę 4 razy a po skończeniu okazało się, że cebula mi się nie mieści, a żeby nosić z warkoczem to za mało przylega. :/ Albo dam siostrze, albo spruję... eh.
    A Twoja jest super! Blokowanie może odbyć się i na głowie właściciela, szczególnie jak nagle złapie go śnieg/ deszcz. XD
    U mnie [stolica] w sumie jest ciągle coś na kształt przedwiośnia. ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zapraszam ponownie :)